Zapytaj faceta: Czy gram? obraz posta

Zapytaj faceta: Czy gram?


Pracuję z tym facetem od blisko roku. Zawsze mnie pociągał, ale starałem się grać spokojnie i traktować go jak każdego innego przyjaciela. Poproszenie mnie o numer zajęło mu około 6 miesięcy i byłem naprawdę zszokowany, ponieważ nie sądziłem, że myślał o mnie w ten sposób i od razu zacząłem się nim kręcić. Spotkaliśmy się później tej nocy po zakończeniu jego zmiany. To było dość zwyczajne, tylko krótka rozmowa, a potem poszedł do domu.



żart Monty Pythona, który zabija

Potem zaczął pisać do mnie sprośne rzeczy na temat „rozbierania się” i „bycia dziwacznymi” i tak dalej, ale zawsze sprzeciwiam się flirciarnie, na przykład „no cóż, tylko jeśli masz szczęście” lub „może kiedy mnie poznasz lepszy.' Więc po około tygodniu, kiedy wysyłaliśmy SMS-y tam iz powrotem, napisał, że chce znowu się spotkać. Zgodziłem się, ale on nigdy nie odpisał! Nadal widzieliśmy się w pracy i prowadziliśmy pogawędki, ale poza tym nie słyszałem od niego innych wiadomości.



Postanowiłem skupić swoją uwagę gdzie indziej i martwić się tylko o szkołę, pracę, itd. Może miesiąc później losowo wysłałem mu SMS-a, żeby zobaczyć, jak sobie radzi, i wydawał się szczęśliwy, że mnie usłyszał i zapytał, kiedy będziemy się spotkać. Mówiłem mu prawie zawsze, kiedy byłem następny. Tej nocy wysłał mi SMS-a około 2:00 z prośbą o spotkanie, ale oczywiście powiedziałem nie, ponieważ było już tak późno. Wydawał się z tym fajny, ale potem rozmowy ucichły i nie miałem od niego wiadomości od tygodni. Potem zauważyłem, że zmienił swój status na Myspace na „W związku”, więc doszedłem do wniosku, że to dlatego nie miałem od niego wiadomości, ale zdałem sobie sprawę, że musiał być w związku, kiedy ostatnio prosił o spotkanie.

Potem całkowicie odciąłem się od niego poza pracą, ponieważ nie chciałem radzić sobie z bólem serca. Teraz jest, kilka tygodni później, i pyta mnie, dlaczego nie pisałem do niego od tak dawna. Jestem zmieszany! W każdym razie napisałem do niego wczoraj wieczorem, żeby zobaczyć, jak mu idzie. Zapytał, co robię, ale po prostu przestał pisać!

Czuję się trochę zagrany w poddawanie się mu, ale nadal go lubię i nie jestem pewien, co to wszystko znaczy. jakieś pomysły?



Zobacz reakcję naszego gościa po skoku!



Dam ci bez ogródek odpowiedź, która będzie następująca: Tak, próbuje wrobić cię w „wezwanie do zdobycia”.

Jeśli facet próbuje cię zabiegać o potencjalny związek, nie zamierza tego robić prowadzić jego interakcja poprzez rozmowę o podłączaniu się, rozbieraniu się itp. Facet powiedziałby to z następujących powodów:



- Nie obchodzi go, czy odrzucisz jego podejście, ponieważ zdecydował, że połączenie to wszystko, czego od ciebie w tej chwili chce.
- Ma niską samoocenę, więc uważa, że ​​jeśli zachowuje się jak osioł, a ty go odrzucasz, to nie dlatego, że tak naprawdę jest tyłek, to tylko dlatego, że zachowywał się jak on. Z drugiej strony, jeśli wybierzesz go, mimo że tak się zachowuje, to musi oznaczać, że nie można mu się oprzeć. To trochę głupie ego, zakładając, że jeśli zaakceptujesz go pomimo jego okropności, oznacza to, że jest niesamowity.
- Ma kilka dziewczyn do wyboru, więc jest gotów się z tobą umówić, pod warunkiem, że nie będziesz potrzebować dużych inwestycji z jego strony. Jeśli chcesz się z nim spotkać, praktycznie bez żadnego wysiłku (poza wysyłaniem ci seksualnych uwertur za pośrednictwem wiadomości tekstowej, gdy nastrój go uderza), to wie, że chcesz być „prostym w utrzymaniu hakiem- w górę'.

Moja pierwotna odpowiedź nie była tak bezpośrednia, ale czułem, że wyrządziłbym każdemu krzywdę, gdybym schłodził ten pierwszy punkt.

To powiedziawszy, wydaje mi się, że oboje robicie wszystko, co w ich mocy, aby grać fajnie. I myślę, że to przeszkadza każdemu z was w ustaleniu, skąd pochodzi ten drugi.

Pod tym całym nonsensem domyślam się, że oboje się lubicie, ale boisz się zadawać osobiste pytania, ponieważ oznaczałoby to, że stawałeś się „osobisty”. Naprawdę łatwo jest przekomarzać się w tę iz powrotem i rozmawiać. Ale kiedy jedno z was zaczyna mówić o rzeczach na poziomie osobistym - o rzeczach, o których myślisz, jak czegoś doświadczasz, jak się z czymś czujesz - wtedy połączenie zaczyna się pogłębiać. A kiedy „związek” z kimś zacznie się pogłębiać, cóż, to jest punkt, w którym możesz zostać zraniony.



Jednocześnie, im bardziej jesteś „osobisty”, tym większa masz szansę na znaczący związek. Nie wszystkie relacje mają znaczenie - ludzie cały czas łączą się ze sobą i nigdy nie łączą się na jakimkolwiek głębokim poziomie poza natychmiastowym podekscytowaniem sytuacją i pragnieniem. Ludzie nawet umawiają się na randki przez długi czas, mając niewielką lub żadną głębię w swoim związku - nie mogę tego zrobić, ale może niektórzy ludzie wolą to od otwarcia się. Nie do mnie należy wydawanie wyroków.

Jeśli chodzi o twoją bezpośrednią sytuację, Powiedziałbym, że musisz dowiedzieć się więcej o tym, gdzie jest w swoim życiu i co knuje. Tylko dlatego, że status Myspace mówi, że jest „w związku”, niekoniecznie oznacza, że ​​jest w związku, chce być w środku. Zdaję sobie sprawę, że rozmawiasz z nim regularnie i nie chcesz wychodzić poza granice, ale może trochę sondowania pomoże. Jeśli będzie chciał opowiedzieć ci o swoim życiu, powie ci… jeśli tego nie zrobi, uniknie tematu, ale przynajmniej próbowałeś się przebić.

Oto kontrowersyjny punkt: Faceci oceniają dziewczynę na podstawie tego, co musi zrobić, aby dziewczyna z nim związała się. W porządku, ale dziwne jest to, że w naszej kulturze dominuje wiara w to czas robi różnicę. Nie chodzi o czas - chodzi o wysiłek i głębię, jakiej kobieta oczekuje od faceta. Mówiąc osobiście, spotykałem się z dziewczynami, które rządzą się czasem… obiecały sobie, że nie zrobią pewnych rzeczy do określonego czasu (po 3 randkach, 3 tygodniach itp.). Dla mnie to naprawdę nie miało większego znaczenia, jeśli chodzi o to, jak się czułem z nią przez długi czas.

Co rozumiem przez głębię i wysiłek? Przez głębię rozumiem ujawnianie myśli, które faktycznie łączą się z tym, kim jestem jako osoba: moje przekonania, moje przemyślenia na temat tego, co jest dla mnie ważne, moje aspiracje, to, co cenię w związkach, itp. Zasadniczo rzeczy, których byś nie powiedział przypadkowo. nieznajomy na ulicy. Drobne rozmowy i przekomarzanie się to nie głębia - to płytkie połączenie, które możesz nawiązać z każdym.



W kontekście wysiłku określiłbym to jako „pojawienie się w grze”. To znaczy bycie obecnym mentalnie i zaangażowanym w interakcję. Przeciwieństwem tego jest facet, który w zasadzie prowadzi grę - robił to już sto razy wcześniej, wie, co zamierzasz zjeść, i podaje to. W moim życiu dziewczyny, które po prostu „zjadły” grę, nie przetrwały długo. Z drugiej strony dziewczyny, które zadzwoniły do ​​mnie lub przejrzały, kiedy właśnie prowadziłem grę, a nie faktyczne zaangażowanie i obecność w interakcji… zazwyczaj stawały się dziewczyną na długi czas.

Zdecydowanie jest sztuką bycia wyzwaniem, a jednocześnie bycia czarującym i zabawnym. Wartością bycia wyzwaniem jest upewnienie się, że facet przyniesie swoje najlepsze ja do stołu - a nie pasywny facet, który po prostu poprowadzi swoją grę i każe ci to zjeść. A jeśli jesteś wyzwaniem, wydaje się być zrzędą… robisz to źle.



Ale wracając do kwestii limitu czasu. Możesz pomyśleć: „Eric, nie możesz mówić poważnie”. Jestem. Limit czasu przed podłączeniem nie miał dla mnie znaczenia pod względem możliwości nawiązania długotrwałego związku.

Podsumuję to w ten sposób: jeśli byłbyś w pełni zadowolony z głębi swojej interakcji, kiedy to on wysyłał ci SMS-y w przypadkowych momentach, mówiąc o tym, że się połączyłeś, to zrób to. Jeśli tak nie jest, albo wymyśl sposób, aby skłonić go do przyniesienia więcej siebie do stołu, albo o tym zapomnij. Błędem jest myślenie, że można go od czasu do czasu wciągnąć w związek, a później jakoś się zmieni. Nie zdarzy się.

Może mocniejsza miłość niż zwykle, ale myślę, że ważne jest, żeby nie okrywać tego, jak to widzę. Mam nadzieję, że to pomoże.

-eric charles

Napisane przez Eric Charles

Nazywam się Eric Charles, współzałożyciel i współredaktor A New Mode. Uwielbiam pisać artykuły, aby pomóc ludziom uwolnić się od cierpienia i uzyskać jasność w swoim życiu miłosnym. Mam dyplom z psychologii i ostatnie 20 lat mojego życia poświęciłem na naukę wszystkiego, co tylko mogę o psychologii człowieka i dzielenie się tym, co pozwala ludziom walczyć z życiem i prowadzić życie, którego naprawdę pragną. Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, napisz na Facebooku lub Twitterze.