Zapytaj faceta: Czy jestem potrzebujący? obraz posta

Zapytaj faceta: Czy jestem potrzebujący?


Rozmawiam z tym facetem już od kilku miesięcy. Kiedy zaczęliśmy rozmawiać, zawsze był tym, który jako pierwszy wysyłał do mnie SMS-a i zaprosił mnie na spotkanie.



Ostatnio jednak zawsze najpierw muszę do niego napisać i odpowiedź zajmuje mu ZAWSZE, a czasami nawet nie odpowiada, chyba że piszę do niego więcej niż raz. Musiałem też dołożyć wszelkich starań, aby spotkać się na spotkaniu, a czasami, kiedy planujemy spotkanie, po prostu wyskakuje w ostatniej chwili.

Wiem, że przez to brzmi to tak, jakby mnie nie lubił, ale ciągle mi powtarza, że ​​tak. Poza tym, kiedy piszę do niego lub kiedy on pisze do mnie (bardzo rzadko), wciąż nazywa mnie „kochanie” i takie tam.



Czy jestem potrzebujący, wysyłając mu SMS-y przez cały czas? Powinienem odpocząć i poczekać, aż zrobi więcej wysiłku?

Krótka odpowiedź brzmi: tak, działasz w potrzebie.

Po raz pierwszy omówiłem ten temat w „Decoding Male Behavior: A Guy’s Take on Neediness”, gdzie szczegółowo omówiłem, jak działanie w potrzebie na samym początku związku może odstraszyć mężczyzn od krzyku.



Artykuł okazał się jednym z najpopularniejszych postów z poradami dotyczącymi randek / związków, które napisałem do tej pory dla strony.



Jednak na podstawie niektórych komentarzy wydaje mi się, że nadal istnieje niejasność dotycząca tego, kiedy kobieta zachowuje się „potrzebująca”, a kiedy nie. Oto więc pytanie przewodnie, jeśli chodzi o potrzeby: Czy złamał jakąś obietnicę, jaką złożył ci na temat konkretnego wydarzenia w określonym czasie?

Nie mówię o facecie, który mówi: „O tak, odpiszę w ciągu godziny, o ile zobaczę”. To ogólna obietnica i prawdopodobnie „obietnica”, którą facet złożyłby dopiero po tym, jak dziewczyna zmusiła go, by to powiedział.



Mówię o konkretnej obietnicy: „Spotkam się tutaj w takim a takim czasie”. To jest specyficzna obietnica.

Jeśli facet złamie daną ci obietnicę, masz pełne prawo do zdenerwowania. W końcu powiedział, że zamierza coś zrobić, a potem tego nie zrobił.

Ale jeśli się rozłączasz, ponieważ facet nie zachowuje się w jakiś szczególny sposób, przez co czujesz się niepewnie, zdenerwowany lub zmartwiony, to jest absolutna potrzeba.

I to jest niesamowicie irytujące dla facetów… nie możemy tego znieść. Nie ma nic bardziej irytującego niż próbowanie życia i robienie wszystkiego, co chcemy, tylko po to, by rzucić wszystko i odpowiedzieć na wiadomość tekstową, ponieważ jakaś dziewczyna, z którą właśnie zaczęliśmy się spotykać, potrzebuje uwagi i otuchy.



Zdaję sobie sprawę, że brzmię tutaj trochę szorstko, ale taka jest prawda i czuję, że najbardziej pomocną rzeczą, jaką mogę zrobić, jest szczerość, nawet jeśli oznacza to bycie bezczelnie dosadnym.

W tej sytuacji pozwalasz mu działać w ten sposób, akceptując to. To niefortunne (i dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet), ale ludzie będą przywiązywać do ciebie taką wartość, jak ty sam siebie przywiążesz. Jeśli zaakceptujesz, że jesteś traktowany jak opcja, którą można odrzucić w ostatniej chwili, tak on (i inni faceci) będzie cię traktować. Z drugiej strony, jeśli Twoje życie będzie wypełnione opcjami, nie będziesz się tak przywiązywać do tego, co on robi. (Bardziej szczegółowo omawiam to w artykule „Zapytaj faceta: im mniej mnie to obchodzi, tym bardziej mu się wydaje”).

A teraz, jeśli chodzi o to, że nazywa cię „kochanie” i mówi, że cię lubi - po pierwsze, cokolwiek robisz, aby zmusić go do upewnienia cię, że cię lubi… przestań to robić. Faceci bardzo szybko się męczą, gdy muszą zapewniać dziewczynę, że naprawdę ich lubią. Poza tym zastanawiamy się, co jest z tobą nie tak, skoro tak trudno ci uwierzyć, że cię lubimy!

Właściwie musiałem zerwać z nawykiem nazywania dziewczyn po imieniu, jak „kochanie” lub tym podobne. Powiedziałbym to jako nawyk i okazanie wdzięczności, ale kobiety często błędnie interpretowały to, jako że naprawdę ich lubię, jakby były moją jedyną wyjątkową osobą (w międzyczasie miałam kilka dziewczyn, które nazywałam „kochanie” i tak dalej. )



Chodzi mi o to, że nie ma znaczenia, jak cię nazywa, ani czy mówi, jak bardzo cię lubi. Jeśli dusisz go „potrzebą” go, aby cię uspokoił i ciągle ci odpisywał, wypędzisz go. Właściwym posunięciem w tej sytuacji jest wycofanie się, utrzymanie życia wypełnionego zabawnymi i ekscytującymi opcjami oraz zapewnienie mu miejsca, aby włożył wysiłek i podążał za tobą. To nie jest manipulacja - faceci naprawdę lubią ścigać kobiety (do pewnego stopnia) i doceniamy, że mamy do tego przestrzeń (i nie dajemy się dusić).

Jeśli to zrobisz, będziesz miał dużo więcej szczęścia, jestem tego pewien.



Mam nadzieję, że to pomoże.

- Eric Charles

Napisane przez Eric Charles

Nazywam się Eric Charles, współzałożyciel i współredaktor A New Mode. Uwielbiam pisać artykuły, aby pomóc ludziom uwolnić się od cierpienia i uzyskać jasność w swoim życiu miłosnym. Mam dyplom z psychologii i ostatnie 20 lat mojego życia poświęciłem na naukę wszystkiego, co tylko mogę o psychologii człowieka i dzielenie się tym, co pozwala ludziom walczyć z życiem i prowadzić życie, którego naprawdę pragną. Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, napisz na Facebooku lub Twitterze.

ostateczne fetysze