Wywiad: Isa Mazzei i Daniel Goldhaber na kamerze Blumhouse i pozytywne nastawienie do seksu

Wielokrotny zdobywca nagród na tegorocznym prestiżowym festiwalu Fantasia, wyprodukowany przez Blumhouse Cam, teraz dostępny w Netflix UK, jest jednym z najciekawszych horrorów 2018 roku z wielu powodów.



Po pierwsze, film, którego akcja rozgrywa się w świecie pokazów kamer internetowych, jest jednym z najbardziej pozytywnych filmów o pracy seksualnej ze wszystkich gatunków i kluczowym atutem popkultury w czasach, gdy prostytutki na całym świecie są zagrożone, dzięki zagrażające życiu ustawodawstwa różnych rządów.

Po drugie, CAM to jeden z nielicznych filmów, w których w centrum uwagi znajduje się prostytutka, który został napisany przez byłego prostytutkę. Debiutancka scenarzystka i producentka Isa Mazzei miała podobną karierę jako aktorka filmu, Alice (alias online Lola, grana przez urzekającą Madeline Brewer z Opowieści podręcznej).



Po trzecie, chociaż film wyreżyserował Daniel Goldhaber (jego debiut fabularny), jest określany jako „Film Isy Mazzei i Daniela Goldhabera”. Pomimo wcielania się w określone role (Mazzei jest jedynym scenarzystą), obaj są nieugięci CAM to w 100 procentach wspólna wizja, co czyni ją szczególnie fascynującym studium przypadku w klimacie, w którym kto może opowiedzieć, jakie historie jest pod lupą niż kiedykolwiek.

CAM śledzi Alice, która zarabia na życie jako camgirl na popularnym czacie, ale powstrzymuje się od dzielenia się szczegółami swojej kariery z matką (Melora Walters) – dopóki nie przebije się do pierwszej 50 rankingu wykonawców platformy. Mniej więcej wtedy, gdy to robi, nagle odkrywa, że ​​została zablokowana na swoim koncie. Nadaje z tego ktoś inny: sobowtór Alicji/Loli, który wkracza w treści wykraczające poza zasady, jakie wyznaczyła sobie Alicja. W gorzkim skręcie, programy oszustki Loli pomagają jej kanałowi stać się jednym z najpopularniejszych w witrynie. Z wyjątkiem fana, który wydaje się dziwnie dostrojony do tego, co się dzieje, wydaje się, że nikt nie jest w stanie pomóc Alice zatrzymać Loli, zmuszając ją do podążania ścieżką kreatywnych i ostatecznie brutalnych improwizacji.

Podczas gdy byli w Londynie na premierze filmu w Wielkiej Brytanii na BFI London Film Festival, zasiedliśmy z Mazzeiem i Goldhaberem do fascynującej, obszernej rozmowy dotyczącej między innymi tego, co ich film mówi o naszym stosunku do technologii, uprawianiu takiego seksu. film pozytywny w pracy, współpraca z Blumhouse i ich przemyślenia na temat ostatnich komentarzy Jasona Bluma na temat kobiet w horrorach, ciekawy wpływ dokumentalisty Fredericka Wisemana na fabułę filmu, współpraca z gwiazdą Madeline Brewer i jak skutecznie współpracować z ludźmi, aby wzmocnić niedostatecznie reprezentowane głosy , tworząc nowy język filmowy, aby opowiedzieć swoją horrorową historię i ich wyjątkowe partnerstwo, które odrzuca tradycyjne pojęcia teorii autorskiej. (Przeczytaj nasz wywiad ze współgwiazdą Samanthą Robinson tutaj .)


Jak się poznaliście i jak powstał CAM jako film?

Daniel Goldhaber:Poznaliśmy się w liceum. Spotykaliśmy się w liceum, a potem prowadziłem zespół teatralny, a Isa pracowała nad wszystkimi tymi przedstawieniami. Tak więc pracowaliśmy razem od tego czasu. Zerwaliśmy, a potem poszliśmy do różnych uczelni. I połączyliśmy się ponownie, kiedy Isa dopiero co zaczęła nagrywać.



Isa Mazzei:Tak, przyszedł i obserwował, jak pracuję za kulisami, przygotowuję się do moich programów, rozmawiam z moimi widzami. I był naprawdę zafascynowany światem. Właściwie chciałem nakręcić trochę pornografii, kilka filmów tylko po to, żeby się sprzedać, więc zatrudniłem go, żeby to wyreżyserował. Pracowaliśmy nad tym razem i kiedy on był naprawdę pochłonięty, oboje rozmawialiśmy o tym, jak oboje byliśmy naprawdę zainteresowani zrobieniem filmu, którego akcja rozgrywa się w tej przestrzeni.

Daniel Goldhaber:Myślę, że przy całej naszej wspólnej pracy traktujemy gatunek jak bramę. To punkt wejścia dla szerokiej publiczności w bardzo specyficzne, wyjątkowe doświadczenie. Myślę, że Blumhouse coraz bardziej do tego zachęca. Tak więc zrobiliśmy to, a potem w zasadzie po prostu stworzyliśmy cały film od podstaw, kiedy zdecydowaliśmy, że nie będziemy robić dokumentu.




Wygląda na to, że rozważałeś podejście typu non-fiction. Jaki był główny czynnik, który nie wybrał ścieżki dokumentalnej?

Daniel Goldhaber:Nie jestem też dokumentalistą, chociaż faktycznie przeszedłem program filmów dokumentalnych. Ale myślę, że najważniejszą rzeczą było to, że chcieliśmy zrobić film, który mógłby dotrzeć do szerokiej publiczności, gdzie duża liczba ludzi byłaby w stanie naprawdę wczuć się w jego postać. Rodzaj dokumentu, który musielibyśmy zrobić, który opowiadałby historię w sposób, w jaki chcielibyśmy ją opowiedzieć, byłby tak niekomercyjny, że nie byłoby punktu dostępu dla tej publiczności.

Isa Mazzei:A my kochamy horrory. [śmiech]


CAM może być najbardziej pozytywnym filmem o pracy seksualnej, jaki kiedykolwiek widziałem

Isa Mazzei:Lato!


I jest tak szczegółowy. Dopóki nie pojawił się element horroru, przypominał mi film z pracy, taki jak Support the Girls. Czy mógłbyś opowiedzieć trochę o pracy nad specyfiką filmu?

Isa Mazzei:Dla mnie to było absolutnie ważne. Kiedy pracowałam jako camgirl, byłam bardzo otwarta na ludzi na temat mojej pracy i tego, co robiłam. A ludzie często mi mówili: „Och, ale jesteś taka normalna. Och, ale poszedłeś do college'u. Możesz mieć jakąkolwiek pracę, jaką chcesz, dlaczego to robisz? I są wszystkie te założenia dotyczące pracy seksualnej, że w jakiś sposób musisz być ofiarą lub desperacko potrzebujesz pieniędzy. A do tego dochodzą jeszcze te glamourujące założenia: że wystarczy zdjąć ubranie, a będziesz bogaty. I tak naprawdę jest tyle planowania i tyle przedsiębiorczości, rzemiosła, sztuki, organizacji, że potrzeba, aby prowadzić własny biznes jako prostytutka. Dlatego bardzo ważne było dla mnie, aby przedstawić tam wszystkie te szczegóły.



Dlatego mam kalendarz Alice, w którym zapisuje swoje symboliczne kwoty na swoich programach, ponieważ wszystkie dziewczyny z kamer, które znałem, wiedziałyby, że we wtorkowe wieczory robisz tego typu programy; w czwartkowe wieczory robisz tego typu show. Och, w ten weekend jest mecz piłki nożnej, co oznacza, że ​​twoja oglądalność spadnie, więc robisz coś, aby to zrekompensować. To bardzo wyrachowany biznes i myślę, że często jest to ignorowane w mediach, że ta strona seksu na pewno istnieje.

Daniel Goldhaber:To zabawne, że wspominasz w szczególności o Support the Girls, ponieważ pojechałam na Harvard w ramach programu o nazwie VES [Visual and Environmental Studies], który jest dokładnie tym samym programem, przez który przeszedł Andrew Bujalski. Trochę go znam, ale jeszcze z nim nie rozmawiałem o podobieństwach między tymi dwoma filmami. Ale myślę, że to, co jest naprawdę interesujące, to to, że od Isy wchodzącej w to jako scenarzystka filmu i ode mnie jako reżysera filmu, chcącego nakręcić film, który ma za sobą tę wspólną wizję, myślałem bardzo aktywnie o tym, jak biorę wszystkie te pomysły z tej historii napisanej przez Isę i umieszczam ją w filmie, w którym bardzo szybko uczysz widzów, czym jest ten świat; podanie im bardzo, bardzo konkretnych szczegółów, ale prawie bez ich wiedzy, jest swego rodzaju budowaniem naprawdę znaczącego obrazu tego, jak działa system.

Zrobiłem program, na który duży wpływ wywarł Frederick Wisemana, więc z pewnością jest element szkolenia, które tam odbyłem, podobnie jak szkolenie, które miał tam Andrew, gdzie tak wiele wczesnych prac, które wykonujesz, skupia się na tych obserwacjach. filmy dokumentalne, w których musisz nauczyć publiczność pomysłu za pomocą bardzo, bardzo prostych technik filmowych. Robienie filmów o systemach to wczesne projekty, które tam robisz.

Isa Mazzei:Od początku zdecydowanie chciałem, żeby było to miejsce pracy. Praca na dzień, to po prostu normalne.




Jak długo trwała kariera kamery?

Isa Mazzei:Kilka razy jeździłem tam iz powrotem, więc w sumie około dwóch lat. Były przerwy.


Czy nadgorliwa postać fana Tinkera ma swoje korzenie w jakichkolwiek doświadczeniach z prawdziwego życia, które miałeś?

Isa Mazzei:Powiedziałbym, że Tinker to kompozycja wielu facetów z mojego pokoju. Służy jako zastępca dla bardzo popularnego typu widza, którego znam wiele dziewczyn, który staje się prawdziwym przyjacielem. Przekraczasz te granice. Miałem widzów, którzy wiedzieli, gdzie mieszkam i jak mam prawdziwe imię – czasami tylko dla bezpieczeństwa, bo robiłem dziwne pokazy BDSM z niewolą i mówiłem: „W porządku, jeśli umrę, ktoś musi zadzwonić pod numer 911”.



Tworzysz prawdziwe przyjaźnie i czasami te granice są niewyraźne, a czasami ktoś może je przekroczyć, nie zdając sobie sprawy, że je przekracza. W przypadku Tinkera niekoniecznie jest złośliwy, próbuje skrzywdzić Alice lub próbuje ją zgwałcić. Po prostu nie rozumie, jakie są te granice.

Daniel Goldhaber:To było coś, w czym Pat [aktor Patch Darragh] był również bardzo aktywny w tej postaci. Chciał, aby wszystko, o czym myślał Tinker, było dla siebie racjonalne. Tinker myśli, że jest dobrym facetem. Spojrzał na wszystkie sygnały, które otrzymał od Alice i po prostu je źle zinterpretował. To w żaden sposób nie czyni go niewinnym, ponieważ można prawie celowo błędnie zinterpretować te rzeczy, ale myślę, że to było tak cenne, ponieważ chcieliśmy podejść do wszystkich postaci z nieoceniającego punktu widzenia. Wspaniale było pracować z aktorami, którzy robią to od środka w procesie budowania postaci na bardzo autentycznym poziomie.


Jeśli chodzi o twoje wspólne uznanie „film według”, czy mógłbyś omówić swego rodzaju naganę za autorstwo zorientowane na reżysera?

Daniel Goldhaber:Wszystko wyszło naprawdę naturalnie. Zaczęło się od 10-letniej przyjaźni, teraz 12-letniej przyjaźni, w której chcieliśmy po prostu zrobić razem film. Przyszedłem, chcąc zostać reżyserem, ale osiągnęliśmy ten punkt, w którym pomysł na to, jaki jest cel tego filmu i jak zamierzamy go zrealizować, poprzez ideę procesu filmowego wyższego poziomu, którą podzieliliśmy w 100 procentach. Wiedzieliśmy, że Isa będzie na planie, ale wiedzieliśmy też, że mam rzeczy, którymi jestem naprawdę podekscytowany, odciskam swoje piętno z reżyserskiego punktu widzenia, jeśli chodzi o wykonanie tego, jak Internet jest przedstawiony w filmie . I tak, w pewnym sensie, wiedzieliśmy, że oboje mamy te rzemieślnicze prace, które z pasją wdrażaliśmy – Isa ze scenariuszem, postaciami i tekstem, a ja z komponentem formy filmowej – ale zawsze mieliśmy ten sam pomysł na jaki był film. Tak więc wydawało nam się to bardzo oczywiste i bardzo proste, a próba przetłumaczenia tego była naprawdę bardzo interesująca.

Isa Mazzei:I dzięki, że o to zapytałeś, doceniamy to.

Daniel Goldhaber:Tak dziękuję ci. Trudno to przetłumaczyć. To naprawdę szalone, ponieważ nie ma prawa, które mówi, że film będzie należał do reżysera, a na wszelkie możliwe sposoby staraliśmy się, aby było jasne, że jest to film współautorski. Ten film nie jest zgodny z teorią autora, ale ludzie nie mogą się nad tym pogodzić. Często pojawia się automatyczne przekonanie, że to film reżysera.

Isa Mazzei:Nawet w dzisiejszych recenzjach ludzie czasami określają to jako „pisarz-reżyser Daniel Goldhaber i przyjaciel. I współpracownik. I była prostytutka. Wszystko to jest prawdą. Ale jestem też kimś więcej. Myślę, że ludziom naprawdę trudno jest wyjść poza paradygmat „to jest film reżysera”.

Daniel Goldhaber:Innym razem jest uznawana za współreżyserkę. Nie, w tej samej przestrzeni mogą istnieć dwie idee. Myślę, że skłamalibyśmy, gdybyśmy nie wierzyli, że istnieje również znaczący składnik mizoginiczny w ludziach, którzy nie chcą przyznać Isie zasług, na które zasługuje, za pracę, którą wykonała nad filmem i autorstwo, które ma nad filmem .

Isa Mazzei:Szczerze mówiąc, niektóre z nich są również bardzo niekonwencjonalne.


Uważam, że pomieszanie wytwórni z reżyserem jest dziwne, ponieważ jesteś jedynym uznanym scenarzystą, prawda?

Isa Mazzei:Jestem scenarzystą. I to jest miejsce, w którym czasami pojawia się odrobina mizoginii lub uprzedzeń związanych z seksem.

Daniel Goldhaber:I mam kredyt „historia według”.

Isa Mazzei:Ma kredyt „historia według”, więc wchodzisz na tę zagmatwaną arenę.

na randkę w Badlands

„Istnieje dziedzictwo obrazów i pomysłów, które są częścią męskiego spojrzenia, które mogą przeniknąć do filmu, niezależnie od tego, czy tego chcesz, czy nie…”


Czy uważasz, że osobista relacja z Danielem była głównym elementem, który umożliwił nakręcenie tego filmu i opowiedzenie tej historii?

Isa Mazzei:Tak, absolutnie. To dla mnie bardzo osobista historia. Jest w tym tak wiele o mnie, oczywiście nie tylko z moją dosłowną karierą kameringową, ale także wiedząc, że będę musiał publicznie ujawnić się jako prostytutka i publicznie stanąć za filmem, co jest absolutnie przerażające. Mieszkam w małym miasteczku i na szczęście byłam bardzo wspierana, ale teraz jestem prostytutką publiczną, co wpływa na wiele sposobów, w jakie ludzie mnie widzą. I dlatego świadomość tego, że ktoś stał obok mnie, wspierał film i wspierał wizję filmu, a także komu całkowicie ufałem, była naprawdę ważna.

Daniel Goldhaber:Zaufanie zdecydowanie poszło w obie strony. To był proces, w którym wszedłem do filmu, chcąc aktywnie dowiedzieć się o tych rzeczach dotyczących kobiecego doświadczenia seksualnego, których czuję, że nie rozumiem; że może moja własna głowa nie jest dobrze przykręcona. Potrzebowałam kogoś, kto potrafił i chciałby być na tyle cierpliwy, by mnie nauczyć, a także pomóc mi zorientować się, które części moich naturalnych kompozycji są supermęskimi oczami. Więc myślę, że na tym poziomie, dla mnie, z punktu widzenia procesu, był to film o samokształceniu i mam nadzieję, że niektóre z lekcji, których się nauczyłem, będą częścią filmu dla innych mężczyzn, którzy przychodzą do myślenia, że ​​coś wiedzą doświadczenie seksualne kobiety lub jak to sformułować.

Isa Mazzei:Nawet jak oprawić kobiece ciało. Jest tak wiele domyślnych wartości, do których przechodzimy, że myślę, że trudno o tym myśleć. Pamiętam w szczególności jedno ujęcie, w którym oprawiliśmy muszkę na szyi Madeline. A sposób, w jaki został oprawiony, polegał na pokazaniu muszki, a potem piersi, i to było wszystko, co było w ramce. To była poprawna oprawa według wszelkich standardów filmowych i nie było tak, że ktoś próbował oprawić jej piersi. Próbowali oprawić tę muszkę. Ale jako ktoś, kto był trochę poza… nigdy nie studiowałem filmu, więc jako osoba spoza [pomysłu], jak kadrujesz to ujęcie, mogłem zobaczyć to, czym jest, co było problematyczne. To było problematyczne i było to męskie spojrzenie. Poszedłem więc na plan i powiedziałem, że musimy to zmienić, przechylić kamerę do góry.

Kiedy teraz widzisz ujęcie, jest od szyi w górę; to strzał, którego użyliśmy. I to był naprawdę fajny proces, w którym mógł mi w tym po prostu zaufać. Wszyscy to widzieli i przerobili to dla wszystkich: och, nigdy bym nawet nie pomyślał, że to ujęcie jest problematyczne, ponieważ tak właśnie robi się to ujęcie. Myślę, że ponowne przemyślenie tych wartości jest bardzo ważne, gdy idziemy naprzód dla każdego, kto próbuje zrobić film, który jest mniej męski, mniej problematyczny.

Daniel Goldhaber:Jest film, który wychodzi w tym roku, a ludzie mówią o nim jako o filmie, który nie ma męskiego spojrzenia; która próbowała oderwać od niego męskie spojrzenie jako film. Co ciekawe, kiedy oglądałem to z lekcjami, których nauczyłem się od Isy, odkryłem, że było wiele ujęć męskich oczu, ale wiem, że w każdym punkcie intencji filmowców tak nie było. Ale myślę, że istnieje spuścizna obrazów i pomysłów, które są częścią męskiego spojrzenia, które przypadkowo mogą przeniknąć do filmu, czy tego chcesz, czy nie, po prostu dlatego, że komponujesz ujęcia z innych powodów. I myślę, że naprawdę krytyczne jest to, że musimy być bardziej świadomi, zwłaszcza jako filmowcy płci męskiej, ale jako filmowcy w ogóle, na temat tego dziedzictwa obrazów i aktywnie pracować nad zwalczaniem tego, jeśli chcesz pozbawić męskiego spojrzenia. twój film. To nie tylko świadoma seksualizacja kobiet, to obrazy, które robią to tylko przez przypadek.


W świetle niedawnego wywiadu z Jasonem Blumem, w którym zasugerował, że nie sądzi, że jest wiele kobiet zainteresowanych tworzeniem horrorów, jakie są twoje poglądy na ten temat w świetle koncertowania tego filmu na kwitnących festiwalach gatunkowych?

Isa Mazzei:Myślę, że przyjęcie filmu przez widzów horrorów, zwłaszcza fanki horrorów, było naprawdę dobre i naprawdę fajnie było to zobaczyć. Myślę, że wypowiedzi Jasona Bluma na temat kobiet-reżyserów w horrorze były problematyczne. Myślę, że się myli. Jest wiele, wiele bardzo utalentowanych twórczyń horrorów, a ja widziałam wiele ich filmów, podróżując po tych wszystkich festiwalach. To powiedziawszy, Blumhouse było jednym z niewielu miejsc, w których zaprezentowaliśmy CAM, które były tylko wsparciem dla samego filmu jako bardzo wywrotowego, bardzo feministycznego, bardzo pozytywnego seksualnie filmu, ale także bardzo wspierały moją rolę w nim. Stworzyli dla mnie miejsce, abym był producentem, bym na planie, był tak mocno zaangażowany, jak chciałem, i zrobili wszystko, aby upewnić się, że jestem uznawany i widząc, że moje zaangażowanie jest tak samo uznane, jak ja chcę, żeby tak było.

Tak więc cieszę się, że przeprosił za wypowiedzi i wierzę, że próbują odwrócić sytuację.

Daniel Goldhaber:Robimy nasz następny film z Blumhouse, a oni podwoili swoje poparcie dla Isy, zanim zdarzyła się jakakolwiek z tych kontrowersji.


Co wpłynęło na neonowy różowy wygląd zestawu kamer filmowych?

Daniel Goldhaber:Kilka różnych rzeczy. Pierwszym filmem, który oglądaliśmy w związku z tym, były Showgirls i myślę, że jeśli jest inny film, który jest dużym komercyjnym filmem z Hollywood, który jest proseksualną pracą, to są to Showgirls. Od samego początku chcieliśmy zaangażować się w soczystą estetykę wizualną. Chcieliśmy, aby praca z kamerami i seksem miała w sobie ten rodzaj fantazji. Jest większy niż życie. Jest super podniesiony, jest super kolorowy i bujny. Naprawdę zainspirował mnie ten eksperymentalny film z lat siedemdziesiątych zatytułowany Pink Narcissus, który został zamówiony jako porno, ale potem reżyser wziął pieniądze i nakręcił ten pornograficzny gejowski film artystyczny. Po prostu uwielbiam estetykę tego i było coś w tym, co Pink Narcissus robi z pornografią i estetyką [w odniesieniu do] tego, co chcieliśmy zrobić w Cam.

A potem inną rzeczą było to, że przechodziłem fazę Twin Peaks i pomyślałem: „Powinniśmy sprawić, by ten czerwony pokój wyglądał jak czerwony pokój z Twin Peaks, ale różowy”. I było też poczucie, że żartowaliśmy, że to prawie… linia, którą napisała Isa, jest taka, że ​​to jak sen gorączkowy nastolatki. Chcieliśmy, żeby był jak najbardziej wzmożony i intensywny. I to samo z klubem z camgirl. Chcieliśmy, aby praca seksualna wydawała się większa niż życie.

Isa Mazzei:Chcieliśmy też skontrastować to z jej normalnym życiem, ponieważ dla wielu znanych mi prostytutek przed kamerami jest ich pasją i karierą, więc wkładają w to wszystko. Bardzo ważne było dla nas, aby jej codzienne życie było szare – są pudła, których nie rozpakowała, nie rozpakowała swoich mebli, jej pokój jest bałaganem – ale jej przestrzeń do kamer jest nieskazitelnie wyselekcjonowana.

Daniel Goldhaber:W pewnym sensie różowy pokój to miejsce, w którym rozumiesz, kim jest Alicja, ponieważ jest to jej wymarzona przestrzeń dla siebie. I Emma Rose Mead, która jest naszą scenografką… tak wiele z tego to tylko ona, jej estetyka i jej błyskotliwość. Zna każdą rzecz, która jest w tym pokoju i wybrała ją ręcznie. I kocham to.


Jak myślisz, co twój film mówi o naszym związku z technologią i dlaczego świat kamerek był odpowiednim miejscem do odkrywania tego?

Isa Mazzei:Myślę, że dla nas bardzo ważne było to, że technologia jest fajna. Internet jest fajny. To uzależniające, stymulujące i ekscytujące. I tak często oglądaliśmy filmy, w których ludzie korzystają z technologii i to jest nudne. A tak wiele kamer to po prostu ktoś sam w pokoju, krzyczy do ekranu komputera. Bardzo ważne było dla nas znalezienie języka, który sprawi, że będzie to zabawne i stymulujące, a częścią tego jest oczywiście sposób, w jaki zaprojektowaliśmy ekrany z wstawkami, a także projekt dźwięku, aby naprawdę wprowadzić ludzi w ten świat i mam nadzieję, że czuli ten uzależniający pośpiech, który, jak sądzę, sprowadza do tego kamerka.

Wybraliśmy kamerę z wielu powodów, ale ten film bardzo łatwo mógłby się odbyć ze streamerem na Twitchu, gwiazdą YouTube, celebrytą na Instagramie lub kimkolwiek, kto działa w tej ekonomii koncertów w mediach społecznościowych i myślę, że dlatego jest tak powiązany, ponieważ wszyscy mają te wyselekcjonowane osobowości, które umieściliśmy w Internecie. A jednym z niepokojów, z którymi się zmagałem, jest to, skąd bierze się idea sobowtóra Loli, ponieważ umieszczasz tak dużą część tej wyselekcjonowanej tożsamości w Internecie i w pewnym momencie zaczynasz się zastanawiać: „Czy ci ludzie mnie lubią, czy czy oni po prostu lubią tę wersję mnie? A jak realna jest ta wersja mnie?”. Bo bez względu na to, jak bardzo starasz się być online, nadal jest ona z definicji wyselekcjonowana. Radzenie sobie z tymi niepokojami i tymi obawami jest w rzeczywistości bardzo uniwersalne i mam nadzieję, że dlatego film przemawia do każdego, kto robi cokolwiek w Internecie, czyli do nas wszystkich, a nie tylko do ludzi, którzy są camgirls.

Daniel Goldhaber:I to było naprawdę coś, co było tak fajne nawet w pierwszym szkicu scenariusza Isy, ponieważ musiała wymyślić na poziomie scenopisarstwa, jak zamierzamy zakomunikować ten przypływ hiperstymulacji na stronie. Wymyśliła różne sztuczki formatowania, aby czytanie skryptu wydawało się hiperstymulujące, ale w rzeczywistości nadal było bardzo jasne. A to była inna sprawa, jeśli chodzi o współwizję; od samego początku musieliśmy wymyślić, jak zrobimy film, w którym wiele postaci filmu to tylko linijki tekstu na ekranie.

Isa Mazzei:Lub emotikony lub GIF-y. Przekazujemy pomysły za pomocą migających darowizn na kamerki.

Daniel Goldhaber:Dla mnie jako reżysera to, z czego jestem najbardziej dumny w tym filmie, to to, że film jest bardzo awangardowy na poziomie ujęcia za ujęciem, ponieważ masz te trzy ustawienia kamer, w których cięcie nie jest w ogóle oparte na ciągłości na wiele sposobów. To zupełnie inny język, który zajęło nam rok w montażu, co jest szaleństwem dla filmu na taką skalę. Zajęło to tyle prób i błędów, ponieważ zwykle podczas kręcenia filmu wybierasz ujęcia i pracujesz w istniejącym języku filmowym. Masz inne rzeczy do obejrzenia i odniesienia. W ogóle nie mieliśmy w tym żadnego odniesienia. To było zdecydowanie coś, co było naprawdę fajną okazją do zrobienia.

„Ludzie są gotowi na filmy, które opowiadają historie o kobietach, które nie są tylko krzyczącymi ofiarami… horror ma dziedzictwo wykorzystywania kobiet jako rekwizytów”.


Jak myślisz, dlaczego film tak dobrze trafił na festiwalową publiczność i najwyraźniej nabywców Netflixa?

Isa Mazzei:Myślę, że część z nich to uniwersalność naszych doświadczeń online. Myślę, że inną rzeczą jest to, że ludzie są gotowi na filmy, które opowiadają historie o kobietach, które nie są tylko krzyczącymi ofiarami. Kocham horrory. Uwielbiam to i myślę, wracając do jednego z twoich wcześniejszych pytań, ważne jest, aby więcej kobiet-twórców horrorów było traktowanych poważnie, ponieważ to one piszą i reżyserują postacie, w których kobiety są nie tylko rekwizytami w horrorach do zamordowania i wyglądać seksownie. Myślę, że największym problemem tego gatunku jest to, że tak często ludzie, a zwłaszcza kobiety, w filmach gatunkowych dokonują głupich wyborów, więc bardzo ważne było dla nas, aby mieć bohatera, który nie dokonuje głupich wyborów.

Poza polityką, która moim zdaniem przemawia do wielu ludzi, o seksie, upodmiotowieniu seksualnym i pracy seksualnej, istnieje również przekonanie, że Alicja nie dokonuje głupich wyborów. Jest mądrą bohaterką, mądrą protagonistką i myślę, że jest to niezwykle powiązane z widzami i myślę, że to właśnie widzowie chcą zobaczyć. Mam nadzieję, że w szczególności filmowcy płci męskiej spojrzą na to i powiedzą: „OK, muszę zacząć robić to samo z moimi postaciami kobiecymi”, ponieważ uważam, że zwłaszcza horror ma spuściznę polegającą na wykorzystywaniu kobiet jako rekwizytów. . I myślę, że to powinno się zmienić i myślę, że ludzie chcą, żeby to się zmieniło.

Daniel Goldhaber:Chciałbym jednak powiedzieć męskim filmowcom, którzy chcą to zrobić, ponieważ w dyskursie na temat tego, czy jesteś mężczyzną i robisz film o kobiecie, pojawia się napięcie, że etyczne jest to, jak piszemy postacie i to, jak konstruujemy narrację i jak opowiadamy historie, jest naprawdę ważne, ale również bardzo, bardzo ważne jest, aby naprawdę zbadać swój proces jako reżyser, jeśli naprawdę ktoś robi film poza własnym doświadczeniem.

Filmy opowiadają o ludziach, a ich tworzenie polega na współpracy i pracy z rodzinami i grupami ludzi. Jedną z największych lekcji, jakie wyniosłem z tego, było to, że kręcenie filmu nie musi być reżyserem mówiącym: „To jest moja wielka wizja Kubrickiana” – ale Kubrick był też szalenie współpracownikiem, który pytał PA, co myśleli o strzałach. Możesz przekształcić filmy w osobiste doświadczenia edukacyjne, a filmy w okazję do nauki podczas pracy ze wszystkimi.

Isa Mazzei:I możesz współpracować ze swoimi aktorkami, jeśli aktorka powie: „Nie czuję się komfortowo, robiąc to”. To była nasza sprawa z Maddie. Musieliśmy mieć jeźdźca nagości, oczywiście ze względów prawnych, ale wszystko było w dniu: Czy czujesz się komfortowo będąc nago? Jak nago czujesz się komfortowo? I z tego powodu powstał dialog między nami o tym, dlaczego Alicja jest naga w tej scenie, czy to działa tutaj? I upewniając się, że żadna nagość, ani przemoc, ale przede wszystkim żadna nagość, nie była niepotrzebna. I to był taki fajny dyskurs z nią, ponieważ czasami mówiła: „W tej scenie myślę, że powinnam mieć więcej ubrań niż napisanych”. A w innej scenie powiedziała: „Nie, nie, nie, z tego powodu potrzebuję mniej ubrań”. Była tak dostrojona do postaci, że zrozumiała, skąd bierze się idea performatywnej kobiecości. Myślę więc, że jeśli filmowcy płci męskiej słuchali kobiet, z którymi współpracują, czy to reżyserów zdjęć, ich montażystów, czy nawet aktorek, mogą naprawdę się nauczyć, ponieważ myślę, że często takie rzeczy są mówione, a po prostu ich nie słuchają. do.

Daniel Goldhaber:Jednocześnie myślę, że jest też ta granica pomiędzy. Mogłem pójść i zrobić ten film sam, widząc to, co widziałem z Isą, napisałem scenariusz i obsadziłem film, a potem skontaktowałem się z Isą i powiedziałem: „Hej, chcesz zostać konsultantem camgirl w ustawić?' I mogła powiedzieć tak. A ona mogła przyjść na scenę i mogła nawet mieć naprawdę świetne notatki na temat mowy ciała aktora, i nie miałoby to ani grama różnicy, ponieważ fundamentalna perspektywa narracji byłaby pozbawiona jej perspektywy.

Myślę, że to, co jest naprawdę ważne, kiedy myślimy o sposobie, w jaki pracujemy z ludźmi na stanowiskach konsultantów, to to, że musimy pamiętać, że bycie konsultantem wykracza daleko poza właściwe poznawanie szczegółów świata. Ucina to, jaka jest struktura narracji i jaka jest ta struktura robienia i mówienia narracji. A to oznacza, że ​​musisz umożliwić ludziom wokół siebie uczestnictwo na tym poziomie filmu.

Isa Mazzei:Co sprowadza się do kredytu współautorskiego i dlaczego jest to dla nas tak ważne.

Daniel Goldhaber:I to kadrowanie nadal sprawia, że ​​brzmi to tak, jakby to był mój film, chociaż zaczęło się od rozmowy między nami dwojgiem.

Isa Mazzei:Ale domyślnym jest oddanie reżyserowi całej zasługi i całej władzy. I myślę, że wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę, nie robiąc tego. Mamy równą moc. Dużo na siebie krzyczeliśmy. Ale wyszło dobrze.

Daniel Goldhaber:Jest konkretna rzecz, do której staram się dotrzeć, a mianowicie…

Isa Mazzei:Słuchaj ludzi.

Daniel Goldhaber:Daj im jednak możliwość bycia równymi współpracownikami. Myślę, że to kluczowy składnik.

CAM jest dostępny w Netflix UK w ramach miesięcznej subskrypcji 8,99 GBP.

Obejrzyj teraz w Netflix UK